stare nowe miasto.

Spacerując po warszawskiej starówce można zobaczyć to co w wielu polskich miastach. Muzyków, tancerzy, panów obwieszonych migotającymi różdżkami, sprzedawców baloników i olbrzymie tłumy. Jednak warszawska starówka nie jest taka jak reszta. Nasza została zrównana z ziemią. Spalona i zrujnowana. Po wojnie ludzie chcieli ją wskrzesić. Postawili ją na nogi. Ale niezupełnie. Ciało wróciło, duch nie. I mamy nasze bezduszne Stare Miasto. Niby postawione, ale martwe. Z którego się ucieka. Gdzie o 23 jest pusto. Można zaprzeczać, ale wystarczy porównać starówkę krakowską do naszej i widać pewną różnicę. Czy chcę coś poprawiać? Może… Ale trzeba było wrócić do domu, zanim znów wszystko opustoszeje. 

angry birds. (Taken with Instagram at Muzeum Sztuki Nowoczesnej)

angry birds. (Taken with Instagram at Muzeum Sztuki Nowoczesnej)

Społeczeństwo możemy podzielić na dwie grupy: chorych i tych, którzy nie przeczytali jeszcze Wikipedii

—Cytat Autorski

niejadalna papka.

 W “Polityce” Kuba Wojewódzki napisał, że program “Kawa i Herbata” ma zejść z anteny. Nostalgicznie powracam do czasów, kiedy mieszkałam w bloku pełnym pijaków i starszych pań żyjacych w symbiozie z kotami, gdzie karaluchy wyglądały jak jaszczurki. Do poranków kiedy żądałam od mojej rodzicielki uczesania mnie “w dwa kucyki”. Zawsze rano w telewizji była “Kawa i Herbata”. Teleranek mojego dzieciństwa. Rytuał niczym poranna toaleta. Uśmiecham się pod nosem, bo akurat ten okres mojego życia był bardzo miły. Paręnaście lat później, słońce wstaje dla mnie kilka ulic dalej. Nie ma ”Kawy i Herbaty” ani dwóch kucyków. W zamian jest laptop i dość nerwowa atmosfera co w porównaniu do rzeczywistości dzieciństwa w  blokowisku jest jakby to ujęła Magda Gessler “niejadalne”. W sumie tak bym określiła też ostatnie miesiące - “niejadalne”. Euro, Sosnowiec, Julia Tymoszenko i nieustające “kto z kim”. To pierwsze daje o sobie boleśnie znać kiedy poruszam się po mieście, a tam wszystko rozkopane i nieprzejezdne. Do tego strefa kibica bardziej natrętna niż aktywiści Greenpeace’u na Patelni. Drugie na szczęście ucichło, bo Polska już była tak znudzona tematem, że jeszcze trochę, a ktoś by dokonał masowego mordu na Waśniewskich ot dla świętego spokoju(nadal proponuję na cześć mamy Madzi nazwać ulicę, która byłaby koło planowanego placu męczenników smoleńskich). Piękna Julia(już nie tak piękna z powodu licznych siniaków) porywa kolejne serca. Pół Europy bojkotuje już władze Ukrainy. A ostatnie to stały element wiadomości codziennych, ale ostatnio w potrojonej ilości. Kto z kim? Gdzie? Za ile? Jakby prywatne życie celebrytów i znajomych miały uczynić nas inteligentami. Seks zawsze był fascynujący, ale już jest go za dużo. Już dość. Mam przesyt. Dlatego wracam pamięcią do tych poranków lat 90, kiedy liczyło się tylko to, żeby kucyki były wysoko, a nie nisko. Do tych “jadalnych” i “smacznych”.             

Przegląd Plotkarski cz.3

* Autor “Koko euro spoko” pyta czy ”Mamy się wstydzić polskiej wsi?”. A skąd. Po prostu dopasowaliśmy oprawę muzyczną do stadionu-kosza i “Mięsnego Jeża”. Tak, chcieliśmy być światowi. Chcieliśmy.

* Vogue rezygnuje z wychudzonych modelek. Ale jak to? Jestem do głębi rozczarowana. Please do not feed the models!

* Edyta Górniak wycofała swój klip, gdyż uznała go ponoć za zbyt słaby. Czekam aż powie to samo o swojej karierze. Może za kilka lat?

* W tym sezonie śmiecimy a la Sablewska czyli “na kierowcę”. Kiedy chcemy coś wyrzucić, kierujemy się w stronę samochodu, a kiedy złapiemy za klamkę - puszczamy papierek(dla większego efektu radzę minąć pobliski kosz na śmieci).

* Carla Bruni detronizowana, a koronę pierwszej damy dostała Valérie Trierweiler. Czyżby teraz pozostały Carli już tylko smutnawe ballady?

* Doda wróciła do Błażeja Szychowskiego. Ale kogo obchodzi Doda kiedy mamy matkę Madzi z Sosnowca?

fabryka idiotów.

Dzieci są przyszłością narodu. Tego nie muszę chyba nikomu tłumaczyć. Wydajemy je na świat i kształcimy, by nie były jak pani Gosia zza kasy w Biedronce, której rzeczywistość stanowi podwórko blokowiska i okolice. Młodsze pokolenia zdobywają wykształcenie i kolejne świstki do kolekcji poświadczające zakończenie jakiegoś etapu edukacji. Mają więc swoisty certyfikat obwieszczający “jestem mądry”. Ale między tymi słowami ukrywa sie też idiota. Nie tak dawno temu miałam okazje usłuszeć rozmowę dwóch gimnazjalistek z dobrego, renomowanego gimnazjum. Młodociana A mówiła młodocianej B jak bardzo zadziwiona jest oburzeniem polonistki, bo przecież “skąd miała wiedzieć co to jest Auschwitz”. Myślała, że to “jakaś stajnia dla koni czy coś”. W sumie racja. Po co jej wiedzieć takie rzeczy. Jakiś czas potem zapytano gimnazjalistek “czym było Auschwitz”. Pierwsza pytana odpowiedziała z wielką trudnością, zaś druga, żeby jej nie pytać, bo “jest słaba z historii”. Też racja. Jest słaba. Więc historię można wymazać z jej harmonogramu. Po co marnować czas na takie za przeproszeniem pierdoły jak historia? To samo w podstawówce. Dzieci są krnąbrne i nie chcą nic robić. Skoro są zegarki elektroniczne to po co nam takie starocie jak wskazówki. Klisza? Co to w ogóle jest? Jak oni mogli dać takie trudne zadanie o antykach? Licealiści kwiczą, bo takie ciężkie przedmioty, bo każą im się uczyć fizyki jak są humanistami i polskiego jak są ściśli. Młodzi pracownicy dziwią sie słuchając starszych kolegów po fachu. Nie jesteśmy głupi. My tylko omijamy materiał, który jest bez sensu. Szybciej jest lepiej. Mamy papier na to, że jesteśmy mądrzy to jesteśmy I takich właśnie mamy młodych. Ogólnie wykształceni, ale tylko w określonej dziedzinie. Fabrykujemy sobie na potęgę magistrów, którzy nie wykracząją poza swój zakres, bo po co, czy też ekologów zarządców, którzy umiejętnościami nie przebijają wspomnianej już Gosi z Biedronki. Ale głupi nikt o sobie nie powie. Książki nikt nie weźmie. Takie dzieci daje nam era facebooka. A nam pozostało patrzeć jak świat się wali. Ale na każdym tonącym statku jest przecież koło ratunkowe i rzucę je moim “podopiecznym” żeby uratować przed zalewającą nas nową falą idiotów, których tak namiętnie sobie produkujemy.

Bezsensowne rozmowy odc.8

Persona A: Z jakim krajem kojarzy ci się twoja matka?
Persona B: Niemcy

NIGHTNIGHT by DEDDY